<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Fantasy Booking</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl</link>
<description> Fantasy Booking</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>PWS Wednesday Night Impact #2 (16.07.14)</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=83#p83</link>
<guid isPermaLink="false">83@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[*Po wiarygodnym nearfallu Slatera zamarkowałem i chciałem, żeby wygrał. Jedna...Lesnar pozbawił mnie złudzeń. Co do wypowiedzi Heymana. Ja bym go wykorzystywał bez theme songu. Dla Heymana muzyką wejściową jest reakcja na jego osobę kiedy zaczyna gadać. Zabrakło &quot;Panie i Panowie...nazywam się Paul Heyman...&quot; itd. Generalnie to wg. mnie w miarę Paulowo, dało się w tym wyczuć Heymana. Chociaż nikt nigdy nie będzie w stanie przekazać słowami tego co ten facet robi z mikrofonem na prawdę.<br /><br />*Aiden jest mega charakterystyczny i wiarygodny w tym co mówi. Podoba mi się jego pro-brytyjski gimmick i dobrze się czyta jego wypowiedzi. Czuć, że Maćkowi też pasuje pisanie w takim stylu i dzięki temu mamy przyjemność czytania takich mini perełek.<br /><br />*Zayn i Rey. Póki co sporo pierdzenia sobie wzajemnie do buzi. Sami nie jest takim sobie nieznanym wrestlerem swoją drogą. Koleś zjeździł cały świat a nagle jest jakimś zerem. Takie to sobie.<br /><br />*Mam wrażenie, że Maciek źle policzył turniej i musiał tę walkę jakoś wcisnąć, więc wymyślił coś takiego. Jeśli tak jest to gratuluję kreatywności. Jeśli nie to, fajnie to sobie wmyśliłeś.<br />Cesaro pchnięty w górę. Ok, byle nie gadał za dużo bo nie umi. <br /><br />*Nie ma opcji, żebym przestraszył się kogoś o pseudonimie Big E. Chyba, że wygląda jak Big E, to zmienia postać rzeczy. Blues Brothers skasowali Hooliganów, ale w dupie z tym to co dalej...<br /><br />*Matko Kochana Sandow! Czemu Angela? Ale za łamany niemiecki + przekozacko to wyszło. Więcej Sandowa. I, żeby te kostiumy miały jakiś sens, żeby się do czegoś odnosiły.<br /><br />*Samuel Shaw - iluzjonista. Na pewno to jest charakterystyczne. Inne, a to już coś. Trzyma się gimmicku, a żeby to jajca urywało to bym nie powiedział.<br /><br />*A tu mała perełka. Blake w półtorej linijki był lepszy od Shawa w 4,5 linijki. Good Job!<br /><br />*Może teraz poznają Zayna, z pasami będzie im dobrze. <br /><br />*Ambrose wyszedł na mothefuckera! Tak jest! Tego brakowało ostatnio, teraz to się pojawiło i jest w porządku. Cesaro tak mi nie pasuje ta jakiegoś prawnika czy coś takiego...wrrr. Mógłby zabijać, czy coś.<br /><br />*Ziggler - Young. Nie kupuję. Ziggler jeszcze jak Cię mogę, ale Eric wyszedł jak kupa z tyłka. Do tego jeszcze wygrał co nie rokuje dobrze. Spolszczone catchphrase to najgorsze co może się wydarzyć człowiekowi. <br /><br />*W brawlu na koniec pogubiłem się soł macz, także tego. Ale to był brawl, a brawle są zawsze spoko.<br /><br />Ode mnie 9/10]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Lipiec</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>PWS Wednesday Night Impact #3 (23.07.14)</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=82#p82</link>
<guid isPermaLink="false">82@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"> <img class="postimg" src="http://cache.onlineworldofwrestling.com/wp-content/uploads/2012/12/PWS.jpeg" alt="http://cache.onlineworldofwrestling.com/wp-content/uploads/2012/12/PWS.jpeg" /><br /><br /><em>Jesteśmy już w hali sportowej w San Diego. Tam jednak gala po raz kolejny nie zaczyna się theme songiem tygodniówki. W ringu stoją Randy Orton, JBL, Antonio Cesaro i Aiden English.</em><br /><br /><strong>JBL: </strong> W zeszłym tygodniu stało się coś, co stać się nie powinno. Atak na kogokolwiek, kto nie jest czynnym wrestlerem powinien być surowo potępiony. Nawet na naszych galach specjalnie wstawiamy ogłoszenia, by nikt nigdy nie próbował tego na nikim innym, jeśli nie ma stosownego doświadczenia i umiejętności. Jednak atak na swojego szefa, na Generalnego Managera Impactu, to coś, co nie powinno wydarzyć się nigdy. Być może wiele z moich decyzji może wydawać się kontrowersyjnych, szczególnie dla tych, którzy nie mają zbyt wiele wspólnego z tym biznesem. Jednak właśnie na tym polega moja praca i praca każdego generalnego managera na całym cholernym świecie. Jeśli ktoś podnosi rękę na kogoś o mojej pozycji, powinien zostać natychmiast zwolniony. Ja jednak tego nie zrobią. No dalej, Young. Pokaż, że masz jaja i wyjdź tutaj do ringu. Dostajesz szansę, by się wytłumaczyć.<br /><br /><em>Mija trochę czasu, ale nic się nie dzieje. Na twarzach JBLa, Ortona i Cesaro pojawiają się uśmieszki. Aiden zachowuje jednak powagę. I właśnie teraz rozbrzmiewa theme song Erica Younga! EY idzie do ringu w mikrofonem! Nie boi się wejść do środka ringu na czterech rywali!</em><br /><br /><strong>Eric Young: </strong> Widzisz, Bradshaw, masz cholerną rację. Po pierwsze, nie powinno się atakować przełożonych, bo ktoś może bardzo ucierpieć. A tym kimś może być w pierwszej kolejności przełożony. Po drugie, trafiłeś w punkt, bardzo chętnie Ci się wytłumaczę. Nie mam zamiaru odwoływać się do tego co powiedziałeś, bo to stek bzdur. Jawnie faworyzujesz grupę, która jest sklejona językami w Twoich zakichanym tyłku i jeszcze masz czelność mówić o rzekomych kontrowersjach. Jednak gdy ja jestem w ringu, wszyscy pozostają równi. Spacyfikowałem Twoich bandziorów i Ciebie i zrobiłbym to jeszcze raz, jeszcze dwa razy, a nawet tyle razy ile razy zajdzie okazja. Bo wiesz co ja myślę, Bradshaw? Myślę, że jesteś cholernym tchórzem, a takim dupkom jak Ty należy sikać do kroplówki, gdy są na łożu śmierci. Nie boję się ani Ciebie, ani tych Twoich leszczy. <br /><strong>Randy Orton: </strong> Brawo, Eric. Zrobiłeś fantastyczny ruch, dając tym durniom na trybunach uciechę, jakiej dawno nie zaznali. Zobaczymy czy będziesz tak odważny, gdy&#8230;<br /><strong>JBL: </strong> Dość, Randy. Spokojnie. Cóż, dałem Ci wybór, mogłeś zrobić wszystko. Nie boisz się mnie, ani moich podopiecznych. Słusznie, póki co w tym ringu nic Ci nie grozi. Zaprosiłem Cię tutaj, więc jako gość masz pełne prawo tu przebywać.<br /><strong>Eric Young: </strong> Wzruszające, Bradshaw. Zrób mi łaskę i powiedz, kto walczy ze mną w półfinale turnieju, a następnie zamknij się i zejdź mi z oczu.<br /><br /><em>O dziwo na twarzy JBLa maluje się uśmiech</em><br /><br /><strong>JBL: </strong> Trafiłeś Eric. Turniej. Miałeś dziś walczyć z Antonio Cesaro, ale&#8230; Za Twój zeszłotygodniowy atak, za Twoje butne zachowanie dzisiaj przyda Ci się, aby ktoś utemperował Twój arogancki charakterek. Decyzją Generalnego Managera Impactu, zostajesz zdyskwalifikowany i tym samym bez walki do finału turnieju przechodzi Antonio Cesaro!!!<br /><br /><em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=o2yd1-2RB7A" target="_blank" rel="nofollow">Gra theme song!</a> I już na rampie pojawia się Paul Heyman! I zaczyna mówić z rampy! </em><br /><br /><strong>Paul Heyman: </strong> Panowie, Panowie, Panowie. Jestem tutaj, by reprezentując mojego klienta, Brocka Lesnara, który złamał starek Undertakera na Wrestlemanii w federacji, której już nie ma, zgłosić swój stanowczy sprzeciw. To absolutnie niedopuszczalne, by Cesaro mógł przejść sobie ot tak do finału. Nie twierdzę, że brakuje mu umiejętności, gdyż on także należy do moich wychowanków, ale aktualnie to mój klient, Brock Lesnar powinien zająć miejsce w finale, nie, on MUSI zająć miejsce w finale, gdyż tego wymaga dobro tej federacji! Brock Lesnar to chodząca legenda, to nieokrzesana bestia, która nie spocznie, dopóki nie zdobędzie najcenniejszego złota tej federacji i wierz mi, John, on zrobi to już w niedzielę. Wiem, że bardzo kochasz swoich chłopców i nie dasz ich skrzywdzić, ale zaufaj mi, to co proponuję to najlepsza opcja. Unikniesz nie tylko mojego gniewu, gniewu niesamowitego Brocka Lesnara, ale także połamanych kości Dave&#8217;a Batisty, po którym mój klient przejechałby jak walec.<br /><strong>JBL: </strong> Skoro Twój klient, Brock Lesnar, boi się walczyć z Batistą, to niech po prostu podda walkę, Paul.<br /><br /><em>Heyman coś wykrzykuje, wygląda jakby dostał w twarz, a JBL prezentuje swój uśmieszek.</em><br /><br /><strong>JBL: </strong> Klamka już zapadła i w finale turnieju jeden uczestnik jest już znany. Jest nim Antonio Cesaro. Więc z Tobą Paul sprawę mam już załatwioną. Pozostajesz Ty, Eric. Mówiłem Ci, że nie musisz się bać, prawda?<br /><br /><em>Widać, że Young nie wie o co chodzi. Rozkłada ręce.</em><br /><br /><strong>JBL: </strong> Kłamałem.<br /><br /><em>Gut Kick! I RKO! Young powalony, Heyman wkurzony na Maksa, a czwórka w ringu tauntuje nad zwłokami Erica! A my obejrzyjmy promo PPV!</em><br /><br /><br /><em>Jesteśmy już na zapleczu, gdzie rozmawiamy z Aidenem Englishem!</em><br /><br /><strong>Renee Young: </strong> Witam państwa, dzisiejszym gościem moim i Waszym jest Aiden English! <br /><strong>Aiden English: </strong> Szanowna Pani, szanowni Państwo.<br /><strong>Renee Young: </strong>Aiden, dlaczego zdecydowałeś dołączyć się do grupy JBLa?<br /><strong>Aiden English: </strong>Pytanie zostało sformułowane trochę na wyrost. To nie dołączenie do grupy, lecz prosta, dżentelmeńska umowa pomiędzy naszą czwórką. Nie można nadać jej miana sformalizowanej. Jesteśmy po prostu luźnym konglomeratem niesamowitych osobowości, które złączył tutaj jeden cel &#8211; absolutna dominacja w PWS. <br /><strong>Renee Young: </strong>Absolutna dominacja absolutną dominacją, ale Wasze metody atakowania rywali zza pleców&#8230;<br /><strong>Aiden English: </strong> Droga Pani, cel uświęca środki. Nie można pozwolić, by takie śmieci jak Jack Swagger lub Eric Young&#8230; swoją drogą, nie jesteście spokrewnieni? <br /><strong>Renee Young: </strong>Nic mi o tym nie wiadomo.<br /><strong>Aiden English: </strong>To dobrze, gdyż musiałbym wyrazić się dość niepochlebnie o tym osobniku. Na czym to ja&#8230; acha. Nie można pozwolić, by tacy ludzie, przesiąknięci typową dla mieszkańców ameryki północnej arogancją, mieli jakikolwiek wpływ na dalsze losy federacji, szczególnie w jej najwyższych częściach. <br /><strong>Renee Young: </strong> Jak czujesz się przed swoją walką?<br /><strong>Aiden English: </strong>Oczywiście jestem dobrej myśli. Co prawda tydzień temu nie udało się pokonać tego gogusia, lecz swój cel wykonałem &#8211; nie udało mu się przebrnąć dalej w turnieju, tym samym ratując honor nie tylko tej federacji, ale także mojej królowej. Dziś tuszę, iż we dwójkę damy sobie radę z tym cholerykiem, Ambrose&#8217;m. Sądzę, iż jest to człowiek, który nie ma w sobie za gorsz klasy, a ta potrzebna jest, by móc wygrywać.<br /><strong>Renee Young: </strong> To już wszystko, specjalnie dla państwa rozmawiałam z Aidenem Englishem!<br /><strong>Aiden English: </strong> Żegnam.<br /><br /><em>Przenosimy się do gabinetu JBLa</em><br /><br /><strong>JBL: </strong> Posłuchaj Antonio. Wepchnąłem Cię do finału turnieju, bo wiesz doskonale jaki jest nasz cel. World Heavyweight championship.<br /><strong>Cesaro: </strong> Oczywiście, proszę pana.<br /><strong>JBL: </strong>Dlatego też jeśli pokonasz w finale Lesnara lub Batistę, na PPV podłożysz się Randy&#8217;emu.<br /><strong>Cesaro: </strong>CO!? Dlaczego?! Przecież obiecywałeś&#8230;<br /><strong>JBL: </strong>Posłuchaj, wszystko trochę się zmieniło. Poza tym&#8230; nie masz takiej osobowości jak Randy, nie jesteś na tyle znany, a&#8230; powiedzmy sobie szczerze- ostatnim razem Dean Ambrose potraktował Cię jak śmiecia. Masz zamiar coś z tym zrobić?<br /><strong>Cesaro: </strong>No&#8230;<br /><strong>JBL: </strong>Właśnie. Posłuchaj, musisz pokazać, że stać Cię na coś odważnego, coś co zapewni Ci pozycję. Nie jesteś w stanie rywalizować z Randy&#8217;m dopóki nie uda Ci się osiągnąć jego poziomu. Oczywiście ma to być rywalizacja koleżeńska, bez żadnych sztuczek. Nie po to dobrałem Was jako swoich ludzi, byście mieli sabotować siebie nawzajem. Rozchmurz się, na pewno dzisiaj pokonasz Batistę, a może kiedyś pozwolę Ci wystartować z Randy&#8217;m jak równy z równym.<br /><strong>Cesaro: </strong> &lt;wyraźnie niechętnie&gt; Dziękuję panu.<br /><br /><p class="center"><span style="color: #3366FF"><strong>Singles Match</strong><br />(Półfinał Turnieju o miano drugiego pretendenta do pasa World Heavyeight)</span><br />Batista vs Brock Lesnar<br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Raport: </strong></span> Równa, dobra walka dwóch potężnych gości. Raz jeden raz drugi wypracowywał sobie przewagę, ale generalnie nikt nie potrafił jej wykorzystać. Heyman raz musiał ratować swojego klienta.<br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Końcówka: </strong></span> Dave w tarapatach. Lesnar parę razy rzucił nim o narożniki i teraz przymierza się do swojej akcji kończącej. Wynosi The Animala na barki i... F5! Tak jest! Mamy F5! 1... 2... Heyman odlicza razem z sędzią, ale on klepie w matę trzeci raz, a arbiter poprzestaje na dwóch. Niemożliwe, Batista odkopał! Lesnar patrzy na niego trochę ze strachem w oczach, ale podnosi oponenta i rzuca go na liny. Batista wraca i... clothesline dla Lesnara! Brock natychmiast wstaje, a Dave wymierza mu kopniaka i rzuca na liny! Spinebuster od Dave'a! Animal tauntuje przy linach i podnosi przeciwnika. Ale... on chyba nie da rady podnieść Lesnara! Nie! Udaje mu się to! Batista Bomb! 1...2...3! To koniec! To Dave Batista po fenomenalnym come backu będzie walczył w finale z Cesaro! <br /><br /><em>Jesteśmy gdzieś w San Diego. Na pace od Lublina, którego kierowca wiezie dwie osoby. </em><br /><br /><strong>Rey Mysterio: </strong> I jak się czujesz w San Diego, esse? W dodatku jako Tag-Team Champion PWS?<br /><strong>Sami Zayn: </strong> Cholera, Rey, naprawdę cieszę się, że nam się udało. Masz jakiś plan na dzisiaj?<br /><strong>Rey Mysterio: </strong> Pojedziemy coś zjeść. O tak, musisz się przyzwyczaić, że w towarzystwie Meksykanina nie będziesz głodny. No, chyba, że ten Meksykanin nie będzie miał grosza przy duszy. Na szczęście jako mistrzowie możemy sobie na to pozwolić.<br /><strong>Sami Zayn: </strong> Jasne Rey, ale martwi mnie coś. Wiesz, nie chcę aby było tak jak tydzień temu. Szczególnie tutaj jest to dla mnie&#8230; No wiesz, to Twoje miejsce. Gdy tydzień temu ci ludzie widzieli tylko Ciebie, myślałem, że&#8230;<br /><strong>Rey Mysterio: </strong> A więc to Cię ciągle gryzie? Nie martw się! Co z Tobą! Przecież to Ty zgarnąłeś dla nas zwycięstwo! You&#8217;re a Big Man, Amigo! Gdy ludzie Cię zobaczą, daję głowę, że pogratulują przede wszystkim Tobie!<br /><strong>Sami Zayn: </strong> Jesteś pewny?<br /><strong>Rey Mysterio: </strong> W sumie&#8230; masz rację. &lt;mówi coś po hiszpańsku do kierowcy&gt; Zjedzmy gdzieś na uboczu.<br /><br /><em>Żegnamy się z tą dwójką i wracamy do ringu</em><br /><br /><em>Rozbrzmiewa theme song Jacka Swaggera i sam zawodnik idzie do ringu z&#8230; Zebem Colterem! Obaj dają rękę na pierś i krzyczą We The People, a następnie Zeb bierze mikrofon.</em><br /><br /><strong>Zeb Colter: </strong> Nie mam pojęcia dlaczego my, amerykanie, mamy podporządkowywać się jakimś przybyszom. Tym bardziej nie rozumiem decyzji Generalnego Managera Impactu, który zamiast dać okazję amerykańskiemu mężczyźnie do pokazania swoich umiejętności, pozwala na to, by Szwajcar i Anglik na spółkę okradli go z tego, co należało się nam od początku. Szansy na World Heavyweight Championship. Dziś natomiast JBL daje nam nagrodę pocieszenia. Próbuje ukoić nasze cierpienie, tak jak Anglicy próbowali karmić amerykanów różnorakimi obietnicami i śmieciami, które przez lata dostawaliśmy ze Starego Kontynentu. Panie JBL, nie mamy ochoty walczyć o pas, który ma być drugą szansą, skoro pierwszą bezprawnie nam odebrałeś. Nie mamy zamiaru dać sobą pomiatać, nie damy sobie pluć w twarz. We The Peolple!<br /><br /><em>Pozostali powoli zmierzają do ringu i zaczynamy mecz.</em><br /><br /><p class="center"><span style="color: #3366FF"><strong>Fatal 4 Way Elimination Match</strong><br />(Zwycięzca Zawalczy na PPV o pas International) </span><br />Dolph Ziggler vs Jack Swagger vs Samuel Shaw vs&nbsp; Crazy Steve <br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Raport: </strong></span> Dość szybko z walką pożegnał się Crazy Steve, który został wyeliminowany przez Zig-Zag Dolpha. Jednak sam Show Off nie mógł uniknąć niesamowitego Shaw Shanka. W typowy dla siebie sposób Samuel unikał akcji Swaggera, a Jack był coraz to bardziej rozwścieczony. <br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Końcówka: </strong></span> Sam został zepchnięty do defensywy. Najpierw Swagger rzucił nim o narożnik, a następnie wbił się w niego całym ciężarem ciała. Jack próbował skoczyć na leżącego pod narożnikiem Iluzjonistę, ale ten trik spalił na panewce, gdyż Shaw się odturlał. Samuel podnosi się w drugim narożniku. Swagger próbuje nacierać, ale nagle... <a href="http://img.myepicwall.com/2014/07/fa1fc022b34890e754aa2a6c773b7f0d.gif" target="_blank" rel="nofollow">JAK TO WYTŁUMACZYĆ?!</a>! Swagger na macie, a Shaw rusza ku niemu i przypina! 1...2...3! To koniec! <br /><br /><strong>Samuel Shaw: </strong> Czy znam przyszłość? Pewnie myślicie, że jako iluzjonista powinienem zdawać sobie sprawę z tego, co nastąpi. Nic bardziej mylnego. Ja nie zajmuję się przewidywaniem przyszłości. Zresztą, słyszeliście, by jakaś wróżka zgarnęła kiedyś milion w totka? Nie! No jasne, że nie. Przyszłości nie da się przewidzieć i właśnie dlatego jest w tym coś niesamowicie fascynującego! Mimo wszystko postaram się coś wywróżyć. W niedzielę stanę przed Wami, by zdobyć tytuł International. Wierzcie mi, że dam z siebie wszystko i spróbuję jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, odmienić swoją pozycję w tej federacji! A teraz&#8230; <br /><br /><em>Speech o dziwo kończy się dość dużym heel heatem, tylko najmłodsza część publiczności cheeruje Shawa. Sam rzuca coś na ziemię i mamy niesamowicie dużo dymu. Na szczęście nie jest żrący, ale gdy znika&#8230; Samuela już nie ma.</em><br /><br /><p class="center"><span style="color: #3366FF"><strong>No DQ Tag-Team Match</strong></span><br />The Blues Brothers&nbsp; vs Best in The World vs No Risk No Champaigne vs The Usos<br /><br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Raport: </strong></span> Przez większą część walki dominowali The Blues Brothers. Nikt nie potrafił poradzić sobie z Big Showem. W końcu jednak połączonym siłom trzech teamów udało się wypchnąć Blues Showa i Austina Bluesa poza kwadratowy pierścień, ale ich radość nie trwała za długo, gdyż szarża nie przyniosła rezultatów<br /><br /><em>Austin i Big Blues Show gratulują sobie udanej akcji poza ringiem na The Usos, ale co to?! Nagle wśród publiczności pojawiają się Brooklyn Hooligans! Cała trójka idzie w kierunku Austina Bluesa i Big Blues Showa. Blues Brothers cofają się powoli, ale na ich plecy wyskakują dwaj zamaskowani mężczyźni! Piątka osacza próbujących się bronić Blues Brothers, ale w końcu zostają wypchnięci na zaplecze. A więc zostają tylko trzy drużyny!</em><br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Końcówka: </strong></span> Tyson Kidd wspaniałym high kickiem unieruchamia Jay'a Uso! Jimmy natomiast podnosi się w środku ringu. Uwaga... kombinacja dwóch kopnięć! Kidd i Gabriel atakują Jimmy'ego! 1...2... zaraz! Nagle stojący przy linach Gabriel pada na twarz i zostaje wyciągnięty z ringu przez Tylera Breeze! Kidd wstaje i idzie w kierunku Tylera, ale nagle mamy roll-up! 1...2...3! Richards zgarnia zwycięstwo! <br /><br /><em>Best In The World nie cieszą się ze zwycięstwa, znikają z ringu przed wściekłymi Kiddem i Gabrielem i biorą mikrofony.</em><br /><br /><strong>Davey Richards: </strong> To było niesamowicie łatwe, wykorzystać Wasze starania, by w końcu zgarnąć Wam sprzed nosa zwycięstwo. Nie zamierzaliśmy marnować swych sił tak jak Wy, bo wiedzieliśmy, że uda nam się stanąć w niedzielę naprzeciwko obecnych mistrzów Tag-team. <br /><strong>Tyler Breeze: </strong> A po co przed czymś takim psuć sobie zdrowie i&#8230; fryzurę? <br /><strong>Davey Richards: </strong> Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, prawda? Dlatego pijcie sobie go spokojnie, wręcz udławcie się nim. My natomiast już na następnym Impakcie będziemy mieli pay Tag-Team. Do zobaczenia, frajerzy! <br /><br /><em>Przenosimy się na zaplecze</em><br /><br /><strong>Big E Langston: </strong> Cholernie dobra robota, ziomale. Zake, Miki, dobrze, że jesteście. Przydacie się nam w odstrzeleniu tych głąbów z tego miejsca. <br /><strong>TaDarius Thomas: </strong> Wiadomka, czarnuchu. <br /><strong>Kenny King: </strong> Mamy ich. Zrobimy z tych cudaków kalarepę, maaaan!<br /><strong>Big E Langston: </strong> Jaką kalarepę, do cholery? O co Ci chodzi?<br /><strong>Kenny King: </strong> No nie kumasz? Przerobimy ich na warzywa!<br /><strong>TaDarius Thomas: </strong> Uff, myślałem, że chodzi Ci o coś innego&#8230;<br /><strong>Kenny King: </strong> To nie myśl tyle.<br /><strong>???: </strong> Spokojnie, chłopaki. W niedzielę załatwimy ich na amen.<br /><br /><em>Kamera pokazuje pozostałą dwójkę i&#8230; są to Ezekiel Jackson oraz Michael Tarver! A więc oni zasilą skład Brooklyńskich chuliganów! </em><br /><br /><p class="center"><span style="color: #3366FF"><strong>Fatal 4 Way Elimination Match</strong><br />(Zwycięzca Zawalczy na PPV o pas International) </span><br />Big E Langston vs The Great Khali vs&nbsp; Heath Slater vs Rob Van Dam <br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Raport: </strong></span> RVD odpadł po niespełna 10 sekundach walki. Potem dominował Langston na przemian z Great Khalim, ale ostatecznie to Big E położył Hindusa i odliczył do trzech. O dziwo z Chuliganem bardzo dobrze poradził sobie Heath, który zdominował go w końcówce walki. <br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Końcówka: </strong></span> Diving crossbody od Slatera! Perfekcyjnie wykonana akcja! Heath przypina! 1...2... nic z tego! One Man Band natychmiast podnosi przeciwnika i wysyła na liny, po czym świetnym big-bootem powala! Slater tauntuje do publiczności. Nagle jednak niedaleko ringu pojawia się Kenny King! Odciąga on uwagę Heatha i sędziego. Arbiter każe mu się wynieść. Tymczasem Rockman odwraca się i... dostaje low blowa! Roll up! 1...2...3! Chuligan zawalczy o pas! <br /><br /><p class="center"><span style="font-size: 30px">Reklamy</span><br /><br /><em>Jesteśmy w szpitalu</em><br /><br /><strong>Big Blues Show: </strong> Wreszcie się obudziłeś, brachu. <br /><strong>Austin Blues: </strong> Co to za cholerstwo &lt;patrzy na wenflon&gt;<br /><strong>Big Blues Show: </strong> Trochę nas stłukli, nie sądzisz? <br /><strong>Austin Blues: </strong> Normalka, bracie. Przecież wiedzieliśmy na co się piszemy. Mamy w końcu plan od Boga.<br /><strong>Big Blues Show: </strong> Taaa&#8230; Trzeba będzie im się odbić brachu. Wiesz, że tak jak Ty, nienawidzę chuliganów. W niedzielę czas na rewanż, co?<br /><strong>Austin Blues: </strong> Jasne, bracie. Czekaj, ktoś idzie.<br /><br /><em>Do sali wpada&#8230; Heath Slater!</em><br /><br /><strong>Heath Slater: </strong> Czółko chłopaki! Muzycy muszą trzymać się razem. Jak tam?<br /><strong>Big Blues Show: </strong> Bywało lepiej, co nie brachu?<br /><strong>Austin Blues: </strong> Jak 2+2. Słuchaj, mam pewien pomysł.<br /><strong>Heath Slater: </strong> Zamieniam się w słuch i to całkiem serio, bo mam genialne ucho do muzyki.<br /><strong>Austin Blues: </strong> Szukamy ludzi, którzy chcieliby wykonać boży plan. Piszesz się?<br /><strong>Heath Slater: </strong> Brzmi ciekawie. Nawijaj, baby!<br /><br /><em>Obraz gaśne. </em> <br /><br /><p class="center"><span style="color: #3366FF"><strong>Handicap 2 vs 1 Match</strong></span><br />Aiden English & Randy Orton vs Dean Ambrose <br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Raport: </strong></span> Randy jakoś radził sobie z Deanem, ale English nie potrafił wykorzystać przewagi wypracowanej przez Ortona. Dean w końcu się rozkręcił i zaczął dominować nawet w bezpośrednich pojedynkach z Viperem. Czas jednak działał na jego niekorzyść i w końcu zmęczył się bardzo mocno.<br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Końcówka: </strong></span> Dean po raz kolejny lekce sobie waży Englisha unikając jego zrozpaczonych ataków. W końcu ładuje mu gut kick i wykonuje powerbomb. I tak nikt tego nie czyta, dlatego napiszę, że ostatnio prawie zatkałem kibel, żeby Dawid się ucieszył. Fantastyczna akcja Ambrose'a. Dean chce dobić Aidena, ale patrzy w kierunku Ortona. Randy prowokuje Rebela. Ambrose podchodzi do niego i... zrzuca go z apronu! A mógł zabić tak jak kiedyś ja Matta Hardy'ego w kadłubkach! Dean jednak nie może spodziewać się schoolboy pinu! 1...2...3! Ależ dużo dzisiaj zwycięstw z takich właśnie sytuacji!<br /><br /><em>Oniemiały English siada na ringu. Nie wierzy w to, co właśnie się stało, cieszy się ze zwycięstwa jak jasna cholera, ale nie na długo! Ambrose częstuje go szybko running knee liftem! Orton widząc mord w oczach Deana ucieka z ringu! Dean dopada do lin i oszalałym wzrokiem oraz energicznymi gestami zaprasza przeciwnika do ringu, ale gdy okazuje się, że The Viper wcale nie ma zamiaru do niego wejść, Moxley odwraca się i atakuje Dirty Deedsem Englisha! To jeszcze nie koniec! Ambrose prosi o krzesełko, dostaje je natychmiast i uderza parę razy w plecy leżącego Aidena. Orton patrzy w stronę ringu jakby zobaczył wcielonego diabła. Jednak i zabawa z krzesełkiem wcale nie wydaje się być finiszem! Arm trapped cross-legged STF! Submission zapięty na nieprzytomnym już Englishu! Jeszcze raz ujęcie przerażonej twarzy Ortona, a my przenosimy się na zaplecze.</em><br /><br /><strong>Renee Young: </strong>Witam państwa. Dzisiaj ze mną jest finalista turnieju, którego główną nagrodą jest stracie z Randy&#8217;m Ortonem o pierwszego w historii mistrza World Heavyweight! Dave, presja jest duża?<br /><strong>Batista: </strong>Posłuchaj ślicznotko, Dave Batista to nie jest ktoś, kto zna takie słowo jak trema, presja czy nacisk. Jestem w tym biznesie tak długo, że gdyby tylko zliczyć te wszystkie lata i tak mógłbym być Twoim ojcem. Mam jeden cel &#8211; wygrać i upokorzyć JBL&#8217;a, Cesaro, Ortona i kogokolwiek, kto wejdzie mi w drogę.<br /><strong>Renee Young: </strong>Ale wciąż nie jesteś tym samym Dave&#8217;m Batistą z WWE. Lata świetności masz już chyba za sobą.<br /><strong>Batista: </strong>Widzisz, to zabawne, ale sam sądziłem, że skoro nie potrafię załatwić bez pomocy łysego ze Szwajcarii załatwić szczeniaka z wielką gębą, to nie mam szans na tytuł. To był jednak błąd. Spójrz na mnie, kogo widzisz?<br /><strong>Renee Young: </strong>Yyy&#8230;. <br /><strong>Batista: </strong>Ale tak serio.<br /><strong>Renee Young: </strong>Podstarzałego pakera, który za wszelką cenę chce sobie wmówić, że nie musi już udać się na emeryturę?<br /><strong>Batista: </strong>&#8230;<br /><strong>Renee Young: </strong>Przepraszam Dave, ale sam prosiłeś szczerze.<br /><strong>Batista: </strong>Być może tak wyglądam, ale nim nie jestem. Nie. Jestem Dave &#8222;The Animal&#8221; Batista. Człowiek &#8211; Bestia, Potwór Ewolucji. Kiedyś potrafiłem zniszczyć Undertakera, The Great Khaliego, Big Showa, największych skur&#8230;<br /><strong>Renee Young: </strong>Oglądają nas dzieci.<br /><strong>Batista: </strong>Przepraszam. Największych, najtwardszych i najsilniejszych skurwieli &lt;Renee: ykhym&gt; tego pieprzonego biznesu. Być może Ty zostałaś wychowana na tak, by w tym biznesie grać czysto. Ja jestem największym Bad-assem w tej pieprzonej federacji, dlatego będę nie tylko klął kiedy mi się podoba, ale będę kopał tyłki dalej i dalej, wciąż i wciąż, wiesz dlaczego?<br /><strong>Renee Young: </strong>Nawet się nie domyślam.<br /><strong>Batista: </strong>Bo Dave Batista wraca do poważnej gry, dziewczynko!<br /><br /><em>Przenosimy się do ringu</em><br /><br /> <p class="center"><span style="color: #3366FF"><strong>Singles Match</strong><br />(Finał Turnieju o miano drugiego pretendenta do pasa World Heavyeight)</span><br />Batista vs Cesaro (/w JBL)<br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Raport: </strong></span> Cesaro został zdominowany, ale odprowadzający go do ringu JBL dbał o to, by sędzia w razie czego zauważył, gdy Szwajcar (przy pomocy Bradshawa) dał po pinie nogę na linę. Batista był wściekły, ale tłukł głową w mur. Cesaro mimo tego, że przegrywał, nie dawał się pokonać.<br /><br /><span style="color: #3366FF"><strong>Końcówka: </strong></span> Cesaro rusza z kontratakiem. Jest bardziej świeży, ale nie widać tego po nim! W końcu Batista ma za sobą walkę z Lesnarem! Spinebuster od The Animala! Cesaro zaraz wstaje, ale nadziewa się na shoulder block! I znowu! i kolejny raz! A teraz szykuje się spear! JBL wchodzi na ring, Dave rusza i... Cesaro uchyla się! Batista wpada w Generalnego Managera, który zwija się z bólu. Dave wstaje i mamy pin z zaskoczenia! 1...2...3! Nie tym razem! Dave ma mord w oczach. Cesaro chyba to wyczuł, bo próbuje uciekać, ale zostaje w porę zatrzymany! Antonio błaga o litość. Nic z tego. Batista Bomb! JBL w tym czasie zdążył się pozbierać. Dave uśmiecha się do niego i jeszcze raz wynosi Szwajcara pod swoją akcję kończącą! Tak jest! Dwa razy Batista Bomb! Dave przeciąga Cesaro idealnie na środek ringu i pinuje! 1...2...3! A więc Batista - Randy Orton na gali PPV! <br /><br /><em>Do ringu już rusza JBL, już ma zamiar coś powiedzieć, gdy nagle rozbrzmiewa If I Were A Rich Man! To Chairman federacji! </em><br /><br /><strong>Stan Madoff: </strong> Niesamowicie stęskniłem się za moim nowym zakupem! Cieszę się, że znalazłem czas, aby przywitać się z Wami i podsumować trzy niesamowite edycje Impactu! A więc mamy już kilka walk, które odbędą się na PPV. O pas International zawalczą Samuel Shaw i Big E Langston. Widzę jednak, że nasi Brooklińscy Chuligani troszkę się rozochocili, dlatego też Kenny King, TaDarius Thomas, Michael Tarver oraz Ezekiel Jackson zmierzą się z The Blues Brothers, Heathem Slaterem i&#8230; osobą, którą panowie muzycy dobiorą sobie do składu. Oczywiście mamy także walkę o pasy Tag-Team. Drużyna Best In The World będzie rywalizowała z obecnymi mistrzami. Wszyscy jednak bardzo dobrze wiemy, iż największych emocji dostarczy nam wielki finał, walka Dave&#8217;a Batisty z Randy&#8217;m Ortonem. <br /><strong>JBL: </strong> Ale&#8230; Cesaro&#8230;<br /><strong>Stan Madoff: </strong> Nie zapomniałem o Twoim podopiecznym, John. Antonio zmierzy się w meczu bez dyskwalifikacji z Deanem Ambrosem.<br /><br /><em>Kamera pokazuje nam przerażone oblicza Cesaro oraz JBLa, a na arenie rozbrzmiewa theme song Deana Ambrose&#8217;a, który pojawia się na rampie. Pokazuje, że ma zamiar zemścić się na gali PPV, a tym widokiem&#8230;</em><br /><br /><p class="center"><span style="font-size: 30px">...Impact schodzi z anteny!</span><br /><br />Jestem bardzo zmęczony i jakoś nie za bardzo miałem czas, więc mogą zdarzyć się błędy. Gala słaba, ale mam nadzieję, że wystarczy. Po namyśle sądzę, że PPV zrobię za tydzień w środę zamiast tygodniówki.]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Lipiec</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>#3 Friday Night Mayhem</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=81#p81</link>
<guid isPermaLink="false">81@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><strong><span style="color: #FF9900">Tag Team Match</span></strong><br />C&C Wrestle Factory vs New British Invasion<br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">#3 Qualifier Match for Light Heavyweight Championship at Overdose</span></strong><br />Manik vs Eddie Edwards<br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Singles Match</span></strong><br />Bo Dallas vs El Local<br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Tag Team Match</span></strong><br />The Decade vs reDDragon<br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">#4 Quaterfinal of Tournament for UCW Heavyweight Championship</span></strong><br />Lashley vs James Storm<br />]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Lipiec</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>#2 Friday Night Mayhem - 18.07.2014 (Denver, Colorado)</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=80#p80</link>
<guid isPermaLink="false">80@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Dobry, emocjonalny trochę speech Ray'a. Chyba za wcześnie trochę go skreśliłem, ale wiedziałem z drugiej strony, iż Taylor ma na niego plan. Naprawdę świetna robota. Podobało mi się jak wymieniał tych, których zniszczył w swojej karierze i jak zjechał Angla.<br /><br />Bardzo dobra, face'owska odpowiedź Hero, ale mam wrażenie, że trochę lepiej wypadł Bully. <br /><br />Cartman :D dobrze, że w walce będzie dodatkowy smaczek.<br /><br />Luchadory - bez polotu. takie sobie to było.<br /><br />EC 3 - początek spoko, bo pokazał respekt dla Jericho, ale potem trochę kiepsko to wyszło. Jak dla mnie było to nazbyt typowe.<br /><br />Ciekawe co będzie między tą dwójką. Angle i Hero niby wypadli jak kumple, ale... może to się odwróci.<br /><br />2-0 and still counting! <br /><br />Trochę się zgubiłem potem w speechu Jericho. Uporządkujmy - początek chwali się tym, co osiągnął w WWE. Okej. Potem pojechał EC III. Też nawet okej, chociaż nie było to jakieś wybitne. Końcówka... nie wiem, jakoś tak słabiej to wyszło.<br /><br />Bo &lt;3 <br /><br />Wygrywa Ray? Hmm... spodziewałem się tego, bo chyba był jednym z pierwszych picków Taylora. Końcówka bardzo ciekawa, bo wg. mnietak czy inaczej wygra Jericho, ale Roode... myślę, że mimo wszystko to on będzie finalistą, o ile inaczej nie ułoży się drabinka turniejowa.<br /><br />Sorki za słaby komentarz, ale nie bardzo mam siły, a muszę kończyć Impact. Daję 4/6]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 21 Lipiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 21 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>NWA Fight Night #3</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=79#p79</link>
<guid isPermaLink="false">79@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Funk znowu gniecie przy stoliku :) <br /><br />Vampiro = Sarevok xD dobry speech, idealnie opisujący gimmick, ale generalnie nie widzę go raczej w main evencie. Sądzę, że Wiater ma na niego pomysł.<br /><br />Morrison! Genialny pomysł! Na pewno dużo wniesie chociażby do atrakcyjności walk (których niestety nie czytam, ale takie nazwisko na pewno poprawia star power)<br /><br />Cryme Tyme &lt;3 &lt;3 &lt;3 &lt;3 <br /><br />Trochę sztucznie te dwa chokeslamy, bo nie sądzę, by Evans i Sydal aż tak nienawidzili się z Homicide, żeby byle komu szli gratulować zwycięstwa nad nim <br /><br />genialny pomysł z kradzieżą własnych rzeczy, hahhhaha<br /><br />Vince! A więc to pomysł Wiatera, by Punk zaczął gadać. Zaskoczenie, ale... nie takie duże. Świetnie to rozplanowałeś Michał. <br /><br />Punk - celnie o tych pieniądzach i powrotach gwiazdek z hollywood. Money Maker xDDD i świetny moment z tymi gladiatorami, bo faktycznie o to w WWE chodzi. Świetna końcówka speechu o negocjacjach. Zjechał McMahona jak burą sukę. Najlepszy segment gali.<br /><br />Ogólnie - znowu krótko, ale znowu gala fantastyczna, chociaż na dobrą sprawę segment był jeden - ostatni. 5/6 ode mnie]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 21 Lipiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 21 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Karta na Overdose</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=78#p78</link>
<guid isPermaLink="false">78@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="color: #FF9900"><strong>Miejsce:</strong></span> Los Angeles, California<br /><span style="color: #FF9900"><strong>Data:</strong></span> 10.08.2014<br /><span style="color: #FF9900"><strong>Theme Song:</strong></span> <a href="https://www.youtube.com/watch?v=BRcrbDGFiUY&index=66&list=WL" target="_blank" rel="nofollow">KLYK</a><br /><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">#2 Półfinał turnieju o UCW Heavyweight Championship</span></strong><br />Chris Jericho vs ???<br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Triple Treath Ladder Match for UCW Lightheavyweight Championship</span></strong><br />Adrian Neville vs Kalisto vs ???<br /><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Tag Team Match</strong></span><br />C&C Wrestle Factory vs The Decade<br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">#1 Półfinał turnieju o UCW Heavyweight Championship</span></strong><br />Bully Ray vs Kurt Angle<br /><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Tag Team Match</strong></span><br />New British Invasion vs reDDragon<br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Finał turnieju o UCW Heavyweight Championship</span></strong><br />Bully Ray/Kurt Angle vs Chris Jericho/???]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 21 Lipiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 21 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>NWA Fight Night #3</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=77#p77</link>
<guid isPermaLink="false">77@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Bardzo fajne, mroczne promo Vampiro. Ja tam lubię takie gimmicki, o ile wszystko nie jest zbytnio przesadzone.<br /><br />Haha, jestem fanem segów całej tej trójki. Te rozmowy Shada i JTG są zajebiste, a postać Funka to jest po prostu geniusz. &lt;3<br /><br />Fajnie po walce został pokazany Vampiro.<br /><br />Taaaaaaaag! &lt;3 JTG i Shad na prezydentów!<br /><br />A Funk razem z nimi! Hah, dla niego zacząłem czytać komentatorów, świetny jest.<br /><br />W sumie to nie spodziewałem się, że tym gościem będzie McMahoń. Fajnie Vince poruszył temat Punka i fajnie, że ten się pojawił w tym momencie. Świetne, bardzo mocne słowa CM Punka. Genialnie wypowiedziana cała prawda. Kolejna wypowiedź Punka jeszcze genialniejsza. Wiedziałem, że poruszy temat Benoita, świetny tekst z tym, że nikt mu nie odłączy mikrofonu. Genialnie wypadł ten segment, fenomenalnie napisany został Punk. Brakowało tylko jakichś słów od Wiatera, który tam stał i nic nie robił, w ogóle nie starał się bronić Vince'a, choć wcześniej powiedział, że tag go kocha. A, okej, doczytałem segment do końca, nieważne to co przed chwilą pisałem. :D Fantastycznie to wyszło i się zdziwiłem tym co się wydarzyło, genialnie Wiatur, brawo!<br /><br />Świetna gala. Fenomenalny końcowy segment i świetne wcześniej komediowe segi z JTG, Shadem i Funkiem. Genialna robota! Nadal jednak brakuje mi jakichś zwykłych midcardowych feudów i jakichś pasów. 6-]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>NWA Fight Night #2</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=76#p76</link>
<guid isPermaLink="false">76@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[&quot;Face-lifting, czarnuchu!&quot; &lt;3 Taaaaaaag &lt;3 Świetny segment, trochę humorystyczny i bardzo fajnie zostało to rozpisane, chociaż trochę dziwne, że JTG tag praktycznie za nic od razu chciał zdemolować auto Wiatera.<br /><br />&quot;To potrzymaj mi kurwa piwo.. i słuchawki!&quot; to &quot;kurwa&quot; brzmi tu tag genialnie, że aż się zacząłem śmiać sam do siebie przed kompem. :D<br /><br />Klon przegrał :(<br /><br />Hahaha, Funk jest przegenialny. &lt;3 Kolejny naprawdę bardzo fajnie rozpisany segment, chociaż... 70-latek w ringu? <br /><br />CM Punk ma przejść heel turn w dokładnie taki sam sposób jak Y2J w WWE? Nie do końca podoba mi się takie dokładne przekopiowywanie tego co widzieliśmy niedawno.<br /><br />Niby krótka rozmowa, ale w mojej opinii wypadła całkiem fajnie. Podoba mi się Evans... W sensie jako zawodnik. <br /><br />O! I takie końcówki gal to ja lubię. Aż chce się czekać na następną galę.<br /><br />Ogólnie bardzo fajna gala. Chyba troszkę dłuższa niż ta poprzednia i dobrze. Szkoda tylko, że tag właściwie to nie zarysowują się jakieś większe konflikty, nie ma nic o pasach, ani w ogóle. No i nie podoba mi się to co dzieje się z Punkiem. 4+]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>NWA Fight Night #1</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=75#p75</link>
<guid isPermaLink="false">75@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Fajnie został rozpisany ten początek. Wiater mógł powiedzieć coś więcej, chociaż wiem, że trochę trudno napisać taką pierwszą, powitalną wypowiedź. <br /><br />Komentatorów sobie odpuszczę, nigdy nie przepadałem za czytaniem ich.<br /><br />Fajny wywiad z Sydalem. Szczególnie spodobało mi się to zdanie &quot;jestem w NWA i chcę robić to co kocham - walczyć w ringu a nie skakać i podporządkowywać się innym.&quot; Dziwnie trochę będzie go widzieć gdzieś wysoko, a nie jako jobbera. :D<br /><br />Świetne pojawienie się w federacji CM Punka, bardzo fajnie zostało to pokazane.<br /><br />Słaba trochę końcówka.<br /><br />Gala strasznie krótka. Rozumiem, że piszesz to sam dla max 4 komentarzy, ale jednak mogłoby to być trochę dłuższe. Gala była ok, ale ta końcówka mnie trochę zawiodła, no i tag jak wspomniałem zbyt krótko, aby wystawić wyższą ocenę. 4-]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>PWS Wednesday Night Impact #2 (16.07.14)</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=74#p74</link>
<guid isPermaLink="false">74@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Fajne otwarcie gali Heymanem, chociaż poza gadaniem o złamaniu streaku to było to takie trochę mało Heymanowe. Heath &gt; Hey-Man <br /><br />Ciekawy pomysł żeby pokazać Zayna jako takiego nieznanego wrestlera. Mam nadzieję, że to doprowadzi do jakiejś furii Samiego i rychłego heel turnu.<br /><br />Świetny speech Englisha, mam nadzieję, że będziesz pchał go do góry, bo bardzo fajnie się czyta te jego wypowiedzi.<br /><br />Szkoda, że przegrał swoją walkę. :/<br /><br />Dobry pomysł z tą natychmiastową walką Swaggera i Cesaro.<br /><br />Fajny speech Big E i w sumie to ciekawe wprowadzenie go w taki gimmick i danie go jako przywódcę stajni. Fajny tekst z tym, że wiedzą jakim samochodem jeździ JBL. Nie wiem czemu, ale znowu mi się chce śmiać jak wyobrażam sobie tego Showa w takim gimmicku. :D<br /><br />Borze, Sandow &lt;3 <br /><br />Fajne promo Shawa. Gimmick iluzjonisty jest ciekawy i można go dobrze wykorzystać. Liczę, że dostanie kogoś łatwego na początek do jakiegoś feudu, żeby mógł zacząć dobrze swą przygodę w federacji, bo mogo być z niego ludzie.<br /><br />Fajnie pokazany został Ambrose, ale czemu Cesaro został taką cipą? Wolałbym twardego Antonio, bo bardziej pasuje na takiego niż na pussy.<br /><br />Young tag mocno charyzmatycznie. Promo Zigglera bardzo, bardzo fajne i oby Dolph był ważną postacią, bo jeśli wszystkie jego wypowiedzi będą tag wyglądały to na to zasługuje.<br /><br />LOL. Czemu Eric wygrał? :/<br /><br />Świetnie rozpisany brawl na koniec. Szczególnie spodobał mi się moment, kiedy Dean przybiegł skopać Cesaro. <br /><br />Gala lepsza od pierwszej. Konflikty się rozkręcają i to dość mocno. Jedyne co mi się na tej gali nie podobało to chyba tylko to, że w każdej walce przegrywali moi faworyci. 4+]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>PWS Wednesday Night Impact #1 (9.07.14)</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=73#p73</link>
<guid isPermaLink="false">73@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Plus za theme gali. <br /><br />Postać prezesa w sumie w miarę mi się spodobało, fajnie zaczął swoją pierwszą przemowę w federacji. JBL jako GM spoko, choć trochę za bardzo zakręcił z tymi pretendentami w mojej opinii.<br /><br />O komentatorach można napisać tylko tyle, że byli.<br /><br />Walk nie chce mi się czytać, sorry, mogę napisać jedynie, że ciekawa końcówka.<br /><br />Wywiad z Blues Brothers... Borze XD Nie mogę sobie wyobrazić Showa w takim gimmicku, ale można to fajnie wykorzystać.<br /><br />&quot;Eee? chcesz w papę, kasztanie?&quot; taaaaaaaaaaaaaaaaaaaag &lt;3 Obaj panowie zostali naprawdę fajnie pokazani, Swagger jest głonbem, a gimmick Englisha jest świetny i fajnie się w to wczułeś.<br /><br />Fajne połączenie w tag Zayna i Mysterio, chociaż chciałbym, żeby ten pierwszy nie był przesadzonym słodkopierdzącym fejsem.<br /><br />Ciekawe połączenie ferajny JBL, wydaje się, że Cesaro będzie pasował tam doskonale. Dobrze przeprowadzona rozmowa.<br /><br />Czemu Richards jest w teamie z Breezem? :( Best in the World &lt;3 Niezła wypowiedź Davey'a, ale bez szału.<br /><br />Philips Bomb &lt;3 Zaskakujący wynik chyba, bo zwycięstwa Rey'a i Samiego się akurat kompletnie nie spodziewałem, chociaż w sumie Macieg lubi Mysterio.<br /><br />Oby Ambrose przepchnął Batistę jak Remik Goldberga. :v Fajna wymiana zdań, w której moim zdaniem lepiej wypadł Ambrose. Fajnie jest grana postać Deana i mam nadzieję, że będzie kimś ważnym w tej federacji. Dave tag trochę zbyt standardowo, przez co wypadły jego słowa trochę nudno. Fajny pomysł z sędzią specjalnym w postaci Cesaro.<br /><br />Niezła wypowiedź Ortona na koniec. Wygląda więc na to, że o pas powalczy Randy z Batistą, choć na chwilę obecną nie grzeje mnie ani trochę pomysł na ten feud i że to oni będą walczyć o pas. Fajna końcówka.<br /><br />Niezła gala na początek, choć nie było nic co zapadło by w pamięci, ale to dopiero pierwsza tygodniówka, więc rozumiem. 3+ w skali szkolnej.]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>#2nd Edition of Monday Night Massacre! 21.07.2014</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=72#p72</link>
<guid isPermaLink="false">72@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Karta zedytowana. Przepraszam jeszcze raz za brak gali, no ale pożary podpierdalające prąd rzadko się zdarzają :D]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>#2 Friday Night Mayhem - 18.07.2014 (Denver, Colorado)</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=71#p71</link>
<guid isPermaLink="false">71@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><img class="postimg" src="http://vpx.pl/i/2014/07/10/UCW.png" alt="http://vpx.pl/i/2014/07/10/UCW.png" /><br /><br /><em>Rozbrzmiewa piosenka zespołu Sick Puppies - Survive i widzimy intro Mayhem. Za chwilę przenosimy się do Pepsi Center w Denver w stanie Kolorado. Kamera przejeżdża po trybunach hali i kończy na rampie gdzie oglądamy pokaz pirotechniczny. Za chwile słyszymy tę <a href="https://www.youtube.com/watch?v=ZZZMXV3j7Xc" target="_blank" rel="nofollow">piosenkę</a> i na stage'u pojawia się Bully Ray! Spokojnym krokiem kieruje się w stronę ringu po drodze uprawiając mały trash talk z fanami. Kiedy wchodzi do kwadratowego pierścienia ma już w ręku mikrofon i zaczyna mówić.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Bully Ray</span></strong>: Do you know who I am?!...I am Bully Ray! Plus...jestem gościem, który był dosłownie kilka centymetrów od rzucenia w stół kogoś kogo bardzo dobrze znacie...hej! To jest wasz heros! Złoty medalista Olimpijski ! Nie ukrywam, że było by to cholernie wielkie osiągnięcie mieć na liście tych, który przywitali się plecami, bądź inną częścią ciała ze stołem kogoś takiego jak Kurt Angle. Obok...Mae Young (świeć panie nad jej starą i spróchniała duszą) wiem ona nie żyje, nie powinienem mówić takich rzeczy, ale god damn it...jestem złym gościem. Kto jeszcze? Mr.Anderson, AJ Styles, Tommy Dreamer, Rhyno, Bobby Roode i lista ciągnie się i ciągnie. To co zobaczyliście tydzień temu i to co zobaczycie później to dopiero początek. Bolesny początek. Wyobraźcie sobie, że jest jeszcze długa, dłuuuga droga do celu i wcale nie będzie mniej bolało. Wręcz przeciwnie. Chris Hero Stoi dziś na mojej drodze. Wasz internetowy ulubieniec. Perełka sceny niezależnej. Heh...on nie wie co to znaczy walczyć na Wrestlemaniach, w Main Eventach. Wie jednak co to znaczy walczyć w obdartym garażu przed 50 osobami za 50$. Tak jest jego los i po dzisiejszej walce odeślę go z powrotem tam skąd przyszedł. &lt;zbliżając się do kamery&gt; Chris, tydzień temu popełniłeś największy błąd w swoim życiu. Dziś...dziś przyjdzie Ci za niego zapłacić...<br /><br /><em><a href="https://www.youtube.com/watch?v=sY5sF6wKDgI" target="_blank" rel="nofollow">Chris is awesome!</a> i na rampie z mikrofonem w dłoni pojawia się Chris Hero. Nie idzie w stronę ringu, tylko wymownym ruchem ręki daje znać, żeby jego muzyka została ściszona. Kiedy się tak staje Chris podnosi mikrofon w stronę ust i zaczyna mówić.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Chris Hero</span></strong>: Bully...za dużo mówisz...zdecydowanie za dużo mówisz. Ktoś, może akurat ja powinien zamknąć Ci gębę w tym momencie, ale skoro chcesz...porozmawiajmy. Bad guy? tak Bully, sponiewieranie 80 letniej staruszki i rzucenie jej w stół to osiągnięcie życia. Jeżeli kiedyś powstanie Hall Of Fame, stary masz gwarantowane miejsce. To czyni z Ciebie takiego kozaka, że głowa mała. Dla mnie? Dla mnie jesteś pajacem bujającym się na lewo i prawo myślącym, że wszystko mu się należy. Swoją drogą garaże i 50 osób oglądających Ciebie w ringu to nie jest najgorsza rzecz na świecie, zawsze można urodzić się w taki mieście jak Nowy Jork...&lt;przez halę przetacza się cheer&gt; Wow! Oni też podzielają moje zdanie. Znudziło mi się już gadanie, może nie czekajmy do końcówki gali. Załatwmy to już teraz! <br /><br /><em>Chris odkłada mikrofon ściąga koszulkę i wolnym krokiem zmierza w stronę ringu. Tymczasem Bully jeszcze nie skończył mówić.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Bully Ray</span></strong>: Chris! Dobrze wiesz, że kiedy wejdziesz do tego ringu mogę Ci zrobić krzywdę. Możesz wypaść z turnieju, możesz wypaść z UCW. Możesz nawet przestać chodzić na nogach a przerzucić się na wózek inwalidzki. Przemyśl to posunięcie.<br /><br /><em>Hero jednak ani myśli zatrzymywać się, stoi już przed apronem kiedy słyszymy theme song Prezesa UCW - Erica Cartmana! Eric wychodzi na rampę i zaczyna mówić.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Cartman</span></strong>: Guys, guys, guys....nie ma potrzeby żebyście bili się już teraz. Będzie na to czas. Swoją drogą wpadłem na pewien genialny pomysł. Ubarwimy trochę dzisiejszą walkę wieczoru dodając stypulację. Chris Hero vs Bully Ray w Main Evencie dzisiejszego Mayhem to...Tables Match! Dziękuję i respect my autoritha!<br /><br /><em>Widokiem Cartmana z szelmowskim uśmieszkiem, zadowolonego Bully'ego i lekko zmartwionego Chrisa kamera gaśnie.</em><br /><br /><br /><em>Oto co przed walką mieli do powiedzenia AJ Styles i Kalisto</em><br /><blockquote><div class="spoilerbox"><h4>Spoiler:</h4><strong><span style="color: #FF9900">AJ Styles</span></strong>: Jestem znudzony i zmęczony robieniem wszystkiego dla ludzi, z myślą o nich, dla ich rozrywki. Od teraz będę robił to tylko i wyłącznie dla siebie. Dziś wieczorem AJ Styles zrobi krok który zbliży go do zostania pierwszym UCW Lightheavyweight Championem!</div></blockquote><blockquote><div class="spoilerbox"><h4>Spoiler:</h4><strong><span style="color: #FF9900">Kalisto</span></strong>: Mi nombre es, Kalisto! Vengo de Mexico. Dziś wieczorem zmierzę się z AJ Styles'em. To twardy i wymagający rywal, ale nie zamierzam się poddać. Nie zawiodę moich meksykańskich przyjaciół i każdy z nich na koniec pojedynku będzie skandował LUCHA! LUCHA! LUCHA! </div></blockquote><p class="center"><img class="postimg" src="http://vpx.pl/i/2014/07/18/KalistoVsAJ.png" alt="http://vpx.pl/i/2014/07/18/KalistoVsAJ.png" /><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Kalisto vs AJ Styles</strong></span><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Skrót:</strong></span> Walka odbywała się w typowym dla &quot;mniejszych&quot; stylu. Wiele kontr, przejść, i duuużo high fly'ingu zwłaszcza ze strony Kalisto. Jednak to Styles w pewnym momencie przejął inicjatywę i zaczął rozdawać karty w ringu. Po skontrowaniu przez niego 450 Splashu był bliski wykonania Styles Clash jednak Kalisto uratował się i zdołał wykonać Del Sol Driver co oznaczało tylko jedno. Pinfall i zwycięstwo meksykanina! <br /><br /><br /><em>Przenosimy się do miejsca w którym przeprowadzane są wywiady gdzie stoi już Josh Matthews z mikrofonem w dłoni.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Josh</span></strong>: Panie i Panowie - EC III<br /><br /><em>W kadrze pojawia się Ethan trzymając w rękach iphone'a z którego wydobywa się <a href="https://www.youtube.com/watch?v=RT83J83YE5M" target="_blank" rel="nofollow">ta</a> melodyjka. Staje on obok Josh'a.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Josh</span></strong>: Ethan, dziś zmierzysz się z Chrisem Jericho w ćwierćfinale turnieju o UCW Heavywieight Championship. Jakie są Twoje przemyślenia na temat tego pojedynku? <br /><strong><span style="color: #FF9900">EC III</span></strong>: Joshua...pozwól, że będę Cię tak nazywał Jericho to 6-szcio krotny mistrz wagi ciężkiej, 9-cio krotny mistrz interkontynentalny. Ten koleś jest mega niebezpieczny. Myślisz, że nie czuję presji? Myślisz, że podchodzę do tej walki na luzie? Błąd Justin...Jason...whatever. Jestem Ethan Carter...świat potrzebuje ludzi takich jak Ja. Młodych, energicznych, zabójczo przystojnych, dobrze zbudowanych, charyzmatycznych. Nikt nie chce oglądać Panów pokroju Chrisa Jericho. Podstarzałych, spowolnionych, nie do końca przystojnych z wielkim bambochem wyprzedzającym...&lt;wymowne spojrzenie w dół&gt; wiesz co...Nazywam się na prawdę....świat mnie potrzebuje.<br /><strong><span style="color: #FF9900">Josh</span></strong>: Dzięki za poświęcony czas.<br /><br /><br /><em>Obraz z kamery gaśnie.</em><br /><br /><em>Jesteśmy teraz w szatni Chrisa Hero, który przygotowuje się do Main Event Tables Matchu. Słyszymy pukanie do drzwi. Na razie nie wiem kim jest gość, ale po chwili siada on na krzesełku obok Hero i okazuje się to być Kurt Angle.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Kurt</span></strong>: Spójrz, wiem, że może się to wydawać dziwne, że raczej wolałbyś zrobić to sam i tak dalej, ale posłuchaj. Sam widzisz jakim typem człowieka jest Bully Ray. Nie przewidywalny, ciągle knuje coś za plecami i nigdy nie wiadomo kiedy uderzy. Może lepiej by było gdybym wyszedł tam razem z Tobą i był w Twoim narożniku w trakcie walki.<br /><strong><span style="color: #FF9900">Hero</span></strong>: Well...doceniam Twoją próbę wyrównania szans. Wiem i widzę, że Bully to kawał...SoB, ale wiem w co się pakuje. Zaufaj mi, zdaję sobie z tego sprawę. Po za tym...Twoje kolano? Jak ono się trzyma?<br /><strong><span style="color: #FF9900">Kurt</span></strong>: Rozmawiałem z lekarzami przez ostatni tydzień i nic nie stoi na przeszkodzie, żebym za tydzień stanął w ringu.<br /><strong><span style="color: #FF9900">Hero</span></strong>: Dobrze słyszeć, dzięki za troskę i w ogóle. Zaufaj mi wiem co robię.<br /><br /><p class="center"><span style="color: #FF9900"><span style="font-size: 16px">REKLAMA</span></span><br /><br /><em>Jesteśmy już w ringu gdzie ponownie widzimy R.D Evansa wraz ze swoją towarzyszką. Evans ma w dłoni mikrofon a Veda trzyma pokaźnych rozmiarów tablicę z napisem &quot;NEW STREAK 1-0&quot;.</em> <br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">R.D Evans</span></strong>: W zeszłym tygodniu byliście wszyscy świadkami czegoś monumentalnego, epickiego. Momentu w historii, o którym za nie długo będziecie mogli opowiadać swoim dzieciom czy wnukom. Wasze telefony wypełnione są zdjęciami i filmikami, na których The Barrister! R.D Evans ruszył z Nowym Streakiem! To był jeden z tych momentów, w których zatrzymuje się czas. Kiedy świat wstrzymuje oddech i na chwilę zamiera w podziwie i ekscytacji tym co przed momentem miało miejsce. Przygotujcie swoje mózgi, telefony czy aparaty. Rejestrujcie każdy moment R.D Evansa w ringu, bo za kilka lat będzie to warte miliony. Dziś będziecie światkami kolejnego momentu z tych o których mówiłem przed chwilą. Dziś...moim przeciwnikiem jest....Veda Scott! Chodź młoda damo! Nie wstydź się! Proszę zesłać sędziego do ringu! Jeden z arbitrów pojawia się na arenie. Za chwilę widzimy go już w ringu. Każde bić w gong i zaczynamy![/i]<br /><br /><p class="center"><img class="postimg" src="http://vpx.pl/i/2014/07/18/RD.png" alt="http://vpx.pl/i/2014/07/18/RD.png" /><br /><span style="color: #FF9900"><strong>R.D Evans vs Veda Scott</strong></span><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">R.D Evans</span></strong>: Veda połóż się &lt;wymownie uśmiechając się w stronę kamery&gt; <br /><br /><em>Asystentka Barristera kładzie się na macie a Evans podchodzi do niej i....ROLL UP! 1..2...3!&nbsp; 2-0! 2-0! 2-0! Szczęśliwy Evans wstaje z maty. Po czym pomaga po gentelmańsku podnieść się asystentce. Ona z kolei unosi rękę R.D'ego pokazując na niego jako na zwycięzcę tego &quot;starcia&quot;. Teraz oboje udają się na zaplecze.</em><br /><br /><em>W czasie w którym para udawała się na zaplecze w górę rampy słyszymy Break The Walls Down! I po chwili na arenie pojawia się on - Y2J Chris Jericho! Lekko zdziwionym wzrokiem spogląda na Evansa i Vedę, mijając ich rusza w stronę ringu witając się z fanami. Kiedy jest już w ringu udbiera mikrofon od technicznego, a potem jeszcze podgrzewa publiczność, która jest wyraźnie zadowolona z przybycia Chrisa.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Chris Jericho</span></strong>: Laides and Gentelmans....Welcome To....Mayhem is....Jerichoooooooooo! &lt;cheer&gt; Tak, wiem było lekko naciągane, ale wierzę, że nadal to działa jak powinno.Oh man...co za niesamowite uczucie stanąć znów w ringu. Dla gościa, który był wszędzie. Od Kanady, przez USA, przez Europę do Japonii i z powrotem. Który bądź co bądź widział wszystko i wszystkich. Faceta, który był 9-cio krotnym mistrzem interkontynentalnym w WWE. 6-ciokrotnym mistrzem Wagi Ciężkiej w WWE. Pierwszego niekwestionowanego Mistrza WWE...To ciągle coś nowego wchodząc do ringu w zupełnie nowym, innym miejscu jakim jest UCW. I nie jesteście sobie w stanie nawet wyobrazić jak podekscytowany jestem możliwością skopania komuś dupy kolejny raz w mojej zawodowej karierze. Dziś padło na nijakiego EC III. Niech mnie szlak tafii, ale nie mam pojęcia skąd ludzie biorą tak kretyńskie pseudonimy. Co oznacza w tym E i C? Ekskrementy i ciastko? Ebuliometr i cebula? Elżbieta i Celinka? Aaaahaaaa teraz rozumiem! Ethan Carter...i III. Ethan ma III jako drugie nazwisko. To niezwykle kreatywne, ale kompletnie bez znaczenia. Po naszej walce Ethan You will&nbsp; Neeeeeever Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeever be the same agaaaain!<br /><br /><em>Uderza theme song Cartera i zawodnik rusza w stronę rampy. Widać lekkie rozdrażnienie na jego twarzy, ale mimo to wślizguje się do ringu a sędzia bije w gong i rozpoczynamy starcie!</em><br /><br /><p class="center"><img class="postimg" src="http://vpx.pl/i/2014/07/18/Y2JvsECIII.png" alt="http://vpx.pl/i/2014/07/18/Y2JvsECIII.png" /><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Chris Jericho vs Ethan Carter III</strong></span><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Skrót:</strong></span> Pojedynek odbywał się w umiarkowanie szybkim tempie. W początkowych momentach starcia. Y2J starał się zapiąć Walls of Jericho, ale Ethan uciekł z dźwigni po za ring, gdzie postanowił odpocząć i objął przewagę w walce. Przez cały okres swojej dominacji wykrzykiwał w stronę Chrisa, że jest niepotrzebny, stary i gruby i, że tylko on się liczy. Jednak nie wiedział jak bardzo się przeliczył. Ayatollah of Rock n' Rollah z znikąd dosłownie uderzył z Codebreakerem i to on awansuje do półfinału gdzie zmierzy się ze zwycięzcą ostatniego ćwierćfinału.<br /><br /><em>Zadowolony Chris krąży od narożnika do narożnika ciesząc się z wygranej a Ethanowi pozostaje pozbierać się i zejść jako przegrany.</em><br /><br /><p class="center"><span style="color: #FF9900"><span style="font-size: 16px">REKLAMA</span></span><br /><br /><em>Halę wypełnia <a href="https://www.youtube.com/watch?v=u70mvFa211k" target="_blank" rel="nofollow">ta</a> melodia a na arenie pojawia się, on, jedyny w swoim rodzaju, inspirujący - Bo Dallas z mikrofonem w ręku. Staje on na środku rampy i wykonuje swój <a href="http://realworldchamp.files.wordpress.com/2014/05/nxt-050114-bo-dallas-1.jpg" target="_blank" rel="nofollow">taunt</a>. Jego muzyka przygasa a on sam zaczyna mówić.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Bo Dallas</span></strong>: Wielu z was kochani już mnie zna. Reszta będzie miała szansę poznać mnie właśnie w tym momencie. Nazywam się Bo Dallas! W zeszłym tygodniu zadebiutowałem w tym ringu. Odbyłem swoją pierwszą walkę dla UCW i muszę wam powiedzieć z głębi serca. To było niesamowite uczucie! Wiedziałem, że czeka mnie ciężkie zadanie. Wiedziałem, że mój przeciwnik jest twardym koleszką i pokonanie go nie będzie spacerkiem po lesie. Jednak zrobiłem to! &lt;<a href="http://img.bleacherreport.net/img/images/photos/002/843/041/4bdd7d495e0ab079f181692e9dd180d2_crop_north.jpg?w=630&h=420&q=75" target="_blank" rel="nofollow">uśmiechając</a> się w swoim stylu&gt; Pokonałem Kofiego Kingstona udowadniając każdemu z was, że jesteście w stanie zrobić absolutnie wszystko. Jeśli chodzi o Kofiego...Nie martw się mój przyjacielu. Przyjdzie dzień w którym to Ty wzniesiesz się na wyżyny swoich umiejętności i przeciwstawisz się wyzwaniu. Jedyna rzecz jaką musisz zrobić Ty i każdy człowiek....to BOLieve! <br /><br /><em>Bo odkłada mikrofon na rampę po czym pokazuję &quot;okejkę&quot; w stronę kamery po czym opuszcza halę.</em><br /><br /><br /><p class="center"><img class="postimg" src="http://vpx.pl/i/2014/07/18/TT.png" alt="http://vpx.pl/i/2014/07/18/TT.png" /><br /><span style="color: #FF9900"><strong>C&C Wrestle Factory vs reDDragon</strong></span><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Skrót:</strong></span> Szybki tag team match w wieloma zmianami przewag. Spora część starcia toczyła się po za ringiem gdzie często dochodziło do sytuacji w których jeden z członków drużyn był w styuacji 2 na 1 z rywalami. Po jednym z takich momentów w ostatniej sekundzie Bobby Fish uratował Kyle'a O'Rilley od porażki i sporymi problemami jeśli chodzi o dalszy ciąg ligi. Jednak to właśnie członkowie reDDragon zgarnęli Pinfall dla siebie i zyskali jednocześnie 3 punkty, które wysuwają ich na 1 miejsce ex-equo z New British Invasion<br /><br /><p class="center"><span style="color: #FF9900"><span style="font-size: 16px">REKLAMA</span></span><br /><br /><em>Jesteśmy w biurze Chairmana UCW - Erica Cartmana. Prezes siedzi z nogami na biurku spoglądając co jakiś czas w kamerę. Kiedy orientuje się, że jest ona włączona zaczyna mówić w jej kierunku.</em><br /><br /><strong><span style="color: #FF9900">Cartman</span></strong>: Overdose już za dwa tygodnie a nie ma zapowiedzianych żadnych pojedynków na ową galę. Dlatego Ja - Prezes Ultimate Championship Wrestling Eric Cartman biorę inicjatywę w swoje ręce i zażądam co następuje. Podczas pierwszego w historii PPV odbędą się półfinały i finał turnieju o pas UCW Heavyweight. Kurt Angle i Chris Jericho czekają już na swoich przeciwników, których poznają kolejno za chwilę w walce wieczoru i za tydzień kiedy Lashley stanie jeden na jeden z Jamesem Stormem. Dostaniemy także Ladder Match dwóch z trzech uczestników już znamy są to: Adrian Neville i Kalisto. Za tydzień poznamy ostatniego kiedy to Manik spotka się w ringu z Eddie Edwardsem. Co za Tag Teamami spytacie? Być może już na PPV koronujemy mistrzów Tag Team. Jeżeli reDDragon i New British Invasion wygrają swoje walki oba zespoły będą miały po 6 punktów co oznacza, że ich pozycje są nie zagrożone i na Overdose starcie tych drużyn będzie Championship Matchem. To by było na tyle. Miłego Main Eventu życzę...Eric Cartman.<br /><br /><em>Kamera gaśnie, a za chwilę słyszymy już theme song Chrisa Hero co oznacza, że za chwilę wszystko się rozstrzygnie.</em><br /><br /><br /><p class="center"><img class="postimg" src="http://vpx.pl/i/2014/07/18/ME.png" alt="http://vpx.pl/i/2014/07/18/ME.png" /><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Bully Ray vs Chris Hero/w Kurt Angle</strong></span><br /><span style="color: #FF9900"><strong>Końcówka walki:</strong></span> Przypominamy, jest to Tables Match. Sytuacja wygląda następująco: Chris Hero jest w przewadze wykonał właśnie przed momentem Rolling Elbow na Bully'm i właśnie wychodzi po za ringu, żeby wnieść jeden ze stołów opartych o barierki otaczające ring, do środka kwadratowego pierścienia. Widzimy teraz Kurta Angle, który jest zadowolony z przebiegu tego starcia. Hero wepchnął już stół do ringu. Teraz sam wślizguje się do środka i chce teraz ustawić stół w pozycji stojącej. Nie udaje mu się to jednak, bo Bully zdążył się pozbierać po finisherze Chrisa. Okłada teraz uderzeniami pięścią swojego oponenta wściekle jakby jutra już nie było. Rzuca teraz Irish Whipem na liny rywala, który odbija się i biegnie w stronę Ray'a a ten ścina go dosłownie z nóg Big Bootem. Nie marnując czasu podnosi go na kolana. &quot;Wkłada&quot; jego głowę pomiędzy nogi i czyżby Powerbomb? Nie! Chris broni się jak może uderzając w głowę Bully'ego. W końcu mieszkaniec Nowego Jorku odpuszcza daje się rozpędzić Hero, który biegnie na liny. Odbija się i Spinebuster! Prosto w stół! Koniec! Bully Ray spotka z Kurtem Angle w półfinale Turnieju<br /><br /><em>Zadowolony Bully Ray opuszcza ring a Kurt wślizguje się do ringu sprawdzając czy Chris jest w stanie się ruszać. Moment...kamera pokazuje nam teraz jedno z pomieszczeń u góry areny. Wyglądające jak loża ViP. W jednym z foteli zrelaksowany i odprężony siedzi Booby Roode!!! Co on tam robi! Najwyraźniej przygląda się on temu zamieszaniu, które nie robi na nim większego wrażenia. I właśnie tym widokiem...</em><br /><br /><p class="center"><span style="font-size: 16px"><span style="color: #FF9900">....Mayhem schodzi za anteny!</span></span>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 18 Lipiec</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 18 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>NWA Fight Night #3</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=70#p70</link>
<guid isPermaLink="false">70@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[*Komentatorzy jak zwykle w formie. Fajnie się ta trójka dopełnia.<br /><br />*Kendrick z Jacksonem. Słyszałem, że byli tag teamem, ale nie pamiętam jak się prezentowali. Briana nawet lubię, więc dla mnie plus. Tarver? WTF? On już wrestlingowo chyba nie żyje.<br /><br />*Vampiro - Przyjemnie, klimatycznie, udało mi się wczuć w wypowiedź. Na pewno Vampiro to ciekawa postać, dająca spore pole do popisu. Oby jeszcze się pojawił.<br /><br />*JoMo &lt;3 Kolejna miła niespodzianka.<br /><br />*Vampiro wygrał i do tego po walce kozacko wyszedł, także spory + do tej gali.<br /><br />*Cabana wygrał z KENTĄ? :O Jak dla mnie to spore zaskoczenie.<br /><br />*Kontynuacja angle'a z Cryme Time, który może nie jest jakiś wymyślnie rozpisany. Nie ma Bóg wie jakich zwrotów akcji, ale cholernie zabawny, a o to chodzi. Czasem &quot;less is more&quot;.<br /><br />*A więc to Vinnie...Miło, że się pojawił akurat jego się nie spodziewałem. Emocjonalna wymiana zdań, ale wiele tekstów, które czytałem już wcześniej słyszałem i przez to trochę straciło na &quot;mocy&quot; i świeżości. Mimo tego to nadal Punk, który mówi więc mokre gatki. Nie do końca czaje tylko co to udowadnia. Punka w WWE nie ma. WWE też już nie ma. Vince nie jest prezesem. Na dobrą sprawę jest po prostu biznesmenem, który kiedyś miał federację wrestlingu. Może jest coś czego nie wiem, może jest coś do czego to prowadzi i też o tym nie wiem. Może jakoś się to rozwinie. Póki co zostawię to bez oceny.<br /><br />Co do samej gali to naturalnie fajnie wypadło. Kilka nowych twarzy dla NWA JoMo, Ezekiel, Kendrick, Vampiro. Fajnie rysuje się Cryme Time. Komentatorzy nadal na ostro.<br /><br />9/10]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 18 Lipiec</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 18 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>PWS Wednesday Night Impact #2 (16.07.14)</title>
<link>http://www.fantasybooking.pun.pl/viewtopic.php?pid=69#p69</link>
<guid isPermaLink="false">69@http://www.fantasybooking.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[+ Paul Heyman i &quot;starek&quot; Undertakera &lt;3 Już się bałem, że podłożysz Lesnara Slaterowi co oznaczałoby koniec tego komentarza.<br /><br />+/- Jakoś średnio mnie przekonuje pan English, taki jest niby jakiś ale nijaki. Nie jara mnie generalnie ten człowiek i jakieś 8745632541 razy wolę Swaggera. Tym bardziej cieszy mnie jego wygrana i brak nazwania kogokolwiek &quot;kasztanem&quot;. Generalnie fajna sytuacja z Cesaro i walką Swaggera.<br /><br />+ Cryme Tyme &gt; Tag-Teamy Maćka.<br /><br />+++ Sandow xDD<br /><br />------- Sandow przegrywa, nie podoba mi się to, zwłaszcza że przegrał a jakimś kolesiem w gaciach który ma gimmick jak kolejne wcielenie Dana Dowsona. :/<br /><br />Myślałem, że to czarnuchy zgarna pasy tt ale Maciek woli zrobić dobrze PWS Universe, żal. Zaplsuowałeś za to Ambrosem który wyszedł fajnie ale może wypaść jeszcze wiele lepiej. <br /><br />&quot;Eric Young: Uwielbiam nażelowane pizdy&quot; XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Nie przepadam za Zigglerem, za oungiem jeszcze bardziej.. ciężko mi to było przetrawić. Tym bardziej dziwi, że Young wygrał.. nie zasłużył na porażkę z gościem który miał pas TT kobiet. Chaos po walce ciężki do ogarnięcia.<br /><br />9-/10]]></description>
<pubDate>Czwartek 17 Lipiec</pubDate>
<comments>Czwartek 17 Lipiec</comments>
</item>
</channel>
</rss>
